My dream came true

6. września w moje łapki wreszcie wpadł najlepszy obiektyw świata. Pierwsze foty pokazują, że jakość obrazu powala i jest to liga zupełnie inna niż wszystko to, co miałem wcześniej w rękach. Ba, inna liga od wszystkiego obok czego nawet stałem? Jaka szkoda, że nie będę potrafił wykorzystać jego możliwości...

Na testowym zdjęciu Wawel, widok z ulicy Piłsudskiego. Zdjęcie wykonane oczywiście najnowszą zabawką. Bo - filozoficznie kończąc - czym byłoby życie bez zabawek? ;)