Bystra -> Szyndzielnia -> Klimczok -> Magura

Dwa dni wcześniej pogoda pokrzyżowała mi plany i wędrówkę przerwałem na Szyndzielni. Uparty na wejście na Klimczok musiałem więc jeszcze raz przyjechać do centrum Bystrej. Ten sam parking, ba, nawet to samo miejsce parkingowe. Tym razem jednak prognoza pogody dawała gwarancję sporej ilości słońca i braku opadów, a jak się później okazało i ścieżki po ostatnich opadach deszczu były już suche. Beskidy w rejonie Bielska-Białej to cała siatka przecinających się tras, nie ma więc problemów by z Bystrej na Szyndzielnię drugim razem wejść innymi szlakami. Postawiłem na czerwony, by przechodząc później niebieskim obok schroniska Stefanka na Koziej Górze zahaczyć o punkty widokowe z panoramą Bielska-Białej. W porównaniu do zielonego szlaku sprzed dwóch dni podejście było dłuższe, ale dało możliwość spojrzenia na panoramę miasta. Po trzech godzinach dotarłem na Szyndzielnię, by po chwili odpoczynku rozpocząć dalszy, już mało wymagający spacer na Klimczok. Ten odcinek żółtego szlaku jest inny: aleja jest bardzo szeroka, a w okolicy Klimczoka jak i na Magurze las jest mocno przetrzebiony niszczycielskimi wiatrami. Zarówno z Klimczoka jak i Magury rozciągają się panoramy Szczyrku i Jeziora Żywieckiego. Nad głową zaś ... lata szybowiec ;) No i po drodze obowiązkowy przystanek: kiełbaska z grilla w schronisku Klimczok.
Do Bystrej wróciłem czerwonym szlakiem po 6 godzinach. W dzień roboczy turystów było mało a pogoda idealna. Po spacerze zostało trochę zdjęć, spora dawka satysfakcji i uśmiech po przeczytanym na Klimczoku haśle: "Jeśli zew gór Cię nie woła, to jesteś stara pierdoła" ;)

Długość trasy: 14.1 km. Suma podejść: 858 m. Mapę i profil trasy znajdziesz tutaj.